niedziela, 9 lutego 2014

O moich rozstępach słów kilka

Jestem jakaś dziwna, bo temat rozstępów nigdy mnie nie przerażał i nigdy też nie wstydziłam się tych, które mam. Wiele młodych kobiet stawia zaś sprawę ich pojawiania się na swoim ciele jako jeden z głównych kompleksów po ciąży.

Oczywiście rozstępy nie pojawiają się tylko i wyłącznie z powodu ciąży. Zbyt szybki przyrost wagi, nagły wzrost w okresie dojrzewania, uwarunkowania genetyczne, a nawet rozwój tkanki mięśniowej w przypadku osób uprawiających kulturystykę- wiele jest powodów powstawania tych "cięć na skórze".

Jeszcze przed ciążą balsamowałam swoje ciało kosmetykami nawilżającymi, a ok. 4 mc przerzuciłam się na produkt Mamma Mia! marki Ziaja, który był skierowany dla kobiet w ciąży. Nie wiem ile zużyłam butelek tego produktu, ale było ich...dużo. Tak czy inaczej w 6 miesiącu zauważyłam 3 rozstępy na brzuchu, które później przerodziły się w całe mnóstwo czerwonych kreseczek. Ich lokalizacja była dość typowa- brzuch i podbrzusze, boki ciała, a nawet uda (po wewnętrznej stronie dochodziły aż do kolana) i piersi. Całą ciążę stosowałam balsam przeciwko rozstępom (2 razy dziennie jak kazał producent), ale natura była silniejsza. Jak też wiecie w ciąży dość dużo przytyłam, bo prawie 30kg. Takie przybieranie u mnie jest rodzinne, ale co śmieszne, moja mama po 3 ciążach nie ma praktycznie w ogóle rozstępów, a nie balsamowała ciała nigdy.

Jak z tym żyć? Normalnie! Nigdy nie wstydziłam się tego jak wygląda moje ciało, z rozstępami czy bez. Gdy Sławek miał ok. 4-5 mc poszliśmy na basen i jak nigdy nic założyłam kostium dwuczęściowy mimo, że moje ciało bardzo dalekie jest od ideału. Wiele lat temu zrozumiałam, że na świecie są dużo gorsze rzeczy niż moje kompleksy. Chęć posiadania dziecka była też silniejsza niż lęk o tak błahą sprawę jak to czy dobrze będę prezentować się na plaży. Jestem przecież mamą!

Na chwilę obecną moje rozstępy są ją blade, ale nadal zdobią moje ciało. Na co dzień nie widzi ich nikt oprócz mnie i mojego męża, a na plaży (jeśli zdarzy nam się wybrać kiedyś na urlop) wolę pochwalić się zgrabną sylwetką i w miarę płaskim brzuszkiem mając u boku swojego małego rozrabiakę.



Na rozstępy nie ma niestety idealnego środka. Jedni używają oliwy z oliwek, inni drogich kosmetyków, a rozstępy pojawiają się u każdej z nich. Jeszcze inne kobiety nie stosują niczego, a ich skóra wygląda idealnie. Myślę, że najważniejsze jest zdrowe podejście do wszystkiego i nie wyolbrzymianie zaistniałego problemu. Liczy się przecież to jakimi jesteśmy osobami i jakich wyborów dokonujemy, a nie to czy nasze ciało jest "pocięte" rozstępami.

Jestem ciekawa po jakie środki sięgałyście by walczyć z rozstępami? Akceptujecie się z nimi? W naszym domu pojawił się też słynny Bio-Oil i balsam z Palmers, testował je mój mąż, ale efektu też nie zauważył :)

Buziaki,
Aneta

21 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się to co piszesz! U mnie kilka rozstępów pojawiło się w wieku dorastania i przez lata nawet nie wiedziałam, że to "problem" i pewnie dalej żyłabym w przekonaniu, że to nic takiego, gdybym nie czytała wypowiedzi na Internecie xD. Nie ma co walczyć przeciw własnemu ciału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój brat jak wystrzelił w górę miał całe plecy w takich pręgach, że wyglądało to jakby ktoś bił go kablem :) Masz rację kochana, jeśli czemuś nie możemy zapobiec, to po prostu to akceptujmy :)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Wam Dziewczęta! Ja w okresie intensywnego wzrostu nabawiłam się rozstępów na kolanach, udach i pupie...u mnie lekka zmiana wagi kończy się nowymi pręgami szczególnie właśnie na udach/biodrach...może gdybym w wieku dojrzewania wiedziała, że żeby "zapobiegać" trzeba lepiej dbać o skórę, bardzo ją nawilżać, może byłoby ich mniej, ale nic już się na to nie poradzi i nie znikną...

      Usuń
  2. U mnie pierwsze rozstępy pojawiły się już w fazie dojrzewania. na plecach i na piersiach. Kilka. tych na plecach nawet nie zauważyłam:)
    Wiedziałam że w ciąży będzie jeszcze gorzej, dlatego juz przed i w trakcie zużywałam tony kremów(chyba tez Ziaja, nie pamiętam dzisiaj), co oczywiście nie przyniosło żadnych efektów. Rozstępy obsypały cały mój brzuch,boki brzucha uda i piersi. Przytyłam prawie 25 kg, więc nic dziwnego. W zasadzie mi specjalnie nie przeszkadzały, liczyło się że jestem w końcu(2,5 roku staran) w ciąży i bede miala upragnione dziecko.
    Mój dramat zaczął się po porodzie, a w zasadzie po tym ja zaczęłam wracać do formy. Oczywiście nie liczyłam że rozstępy zniknął, wiedziałam ze to moja pamiątka do końca życia, jednak było coś jeszcze. Nadmiar skóry na brzuchu, który w ogóle się nie wchłoną. Miałam depresję. Straszną. Bo nie po to odzwiałam się zdrowo, katowałam ćwiczeniami żeby mój brzuch tak wyglądał!
    Otoczenie nie pomagało, widząc mój brzuch i robiac wielkie oczy ze zdziwienia. Umówmy się nie jest to najpiekniejszy widok.
    Z pomocą przyszedł mąż, pomógł znaleźć odpowiednia klinikę, odłożyć pieniądze i już niecałe 2 lata po porodzie leżałam na stole operacyjnym. Lekarz wyciął mi 25 cm bieżących skóry, około 2 kg żywej wagi. Pozbyłam się skóry ale rozstępy zostały i...nie przeszkadzają mi kompletnie. Nie zauważam ich. Są częścią mnie i koniec. Nie katuje się masażami dermo i czy limfo czy innymi. Nie smaruje się drogimi kremami, balsamami, bo nic ich nie usunie. I trzeba to przyjąć do wiadomości.
    Problem w społeczeństwie, które nie do końca potrafi zaakceptować fakt że matka nigdy nie będzie miała idealnego ciała. Są wyjątki, owszem, znam kilka. Ale to ze masz takie ciało,po ciązy i po porodzie wcale nie oznacza, że o siebie nie dbasz, nie dbałaś(slyszałam takie zarzuty).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cie kochana doskonale! Przez długi czas nie byłam w stanie dotknąć swojego brzucha, bo czułam się tak jakbym miała ciało obce. Widziałam wiele metamorfoz gdzie brzuszki po ciąży pięknie się wchłonęły, innym to się nie udało. Mi, jak widać, został, ale mam nadzieję, że z czasem będzie okey. Chciałabym włożyć więcej wysiłku w ćwiczenia, ale ostatnio jestem po prostu zmęczona i nie mam chęci ;) Cieszę się, że u Ciebie wszystko potoczyło się dobrze i odzyskałaś równowagę :*

      Usuń
  3. Ja mam masę rozstępów, których nabawiłam się w okresie dojrzewania oraz dzięki szalejącym hormonom. Jest ich masa - na plecach, na udach i na pośladkach, na ramionach, pod kolanami. Trudno było mi je zaakceptować, bo nie widziałam żadnej mojej winy w tym, że powstały. Nie zrobiłam nic, co mogłoby je sprowokować. Wzrastała frustracja, tony kremów, smarowania, peelingi itp. Oczywiście nic nie dało. Wiem, że nie są one piękne, ale teraz nie zwracam na nie uwagi. Najważniejsza jest dla mnie fajna sylwetka, którą mam. Lepiej tak, niż okropna sylwetka bez rozstępów. Jak kiedyś zajdę w ciążę, to pewnie też przybędzie ich milion, ale będę miała za to nagrodę - małego dzieciaczka :) Na rozstępach świat się nie kończy, większość z nas je ma (jak cellulit) i nie ma co się sugerować idealnymi ciałami kobiet w MTV. Tak wygląda kobiecość. Nieidealna, ale prawdziwa :) Masz bardzo rozsądne podejście do sprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy widzi się piękną sylwetkę i szczęśliwą kobietę, to żaden rozstęp nie rzuca się w oczy! Brawo kochana :*

      Usuń
  4. Ja sie z Toba zgadzam- ale niestety nie chicalabym miec ich wiecej niz mam i dla mnie jest to straszne- ale to wiadomo kwestia podejscia
    na szczescie moje- na udach, bokach i pod kolanami sa stare i prawie niewidoczne, ale boje sie ze w ciazy bede miala ich masee...zazdroszcze tym, ktore tego problemu nie maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię kochana bardzo dobrze! Moja koleżanka po ciąży nie ma żadnych rozstępów, brzuszek tak płaski, że wygląda jakby nigdy dziecka nie rodziła :) Każda z nas jest inna, każde ciało i skóra są inne :)

      Usuń
  5. U mnie rozstępy pojawiły się z wiekiem dorastania . Stosowałam wtedy na nie balsam z Avon'u i bardzo dużo mi pomógł. Rozstępy są białe ale praktycznie niewidoczne. Przed smarowaniem były wielkie, grube fioletowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też na początku były baaardzo widoczne, a teraz widzę dużą różnicę. Nie jest źle, damy radę ;)

      Usuń
  6. Przed chwilą mój "mąż" powiedział jak powiększyłam zdjęcie Twojego brzucha "jak twoje kiedyś" (czyli po ciąży. Pocieszę Cię więc może - niby rozstępy nie znikają, ale u mnie po 6 latach są praktycznie nie widoczne, a miałam całe podbrzusze poszatkowane. Dziurę nad pępkiem zakryłam kolczykiem który zafundowałam sobie 3 lata temu na 30ste urodziny. Nie używałam żadnych specjalistycznych balsamów, zwykłe smarowidła po kąpieli. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolczyka sobie nie zrobię, ale jak wypracuję sobie idealnie płaski brzuszek (kiedyś, haha), to rozstępy nikomu się w oczy rzucać nie będą :)) Buziaki kochana :*

      Usuń
  7. "Twoje ciało wcale nie jest zrujnowane. Jesteś (cholernym) tygrysem, który nareszcie zasłużył na paski".
    http://i4.dobramama.pl/a70ec0c7570dd9966bc87211ebb6e15a/548882_500869309962553_1669106366_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawda jest taka, ze jak sie ma tendenscje do rozstepow (w dzisiejszych czasach ma ja z 80% kobiet, jak cellulit) to czy sie bedziemy smarowaly najdrozszymi specyfikami, oliwkami i bog wie czym jeszcze to i tak to nic nie da...pic na wode i nabijanie kasy...
    Ja sama mam kilka rozstepow po ciazy. Brzuch co prawda mam czysty, ale kilka po bokach i na udach, juz jasniutkie, ale sa i wcale na nie uwagi nie zwracam, niech sobie sa jak juz musz...widok zdrowych dzieci obok wynagradza mi wszytko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana osobiscie nie polecam bio oil,gdyz jest to specyfik naladowany parafina i daje tylko zludne uczucie nawilzenia,po pierwszym zastosowaniu uczulil mnie,kolezanki uzywaly i zadna nie byla zadowolona. Przy wyborze kosmetykow zwracaj uwage na w miare dobry sklad,wszystko do naladowane parafina nie pomoze,a tylko da zludny efekt. Moja mama i siostra mialy rozstepy w ciazy,myslalam,ze tez jestem na nie skazana,jednak nie mam po ciazy ani jednego. Oczywiscie ruch i i w miare zdrowa dieta to jedno,ale podejrzewam,ze gdybym codziennie nie smarowala brzuszka bylo by gorzej.Od ok 5 miesiaca kiedy zaczal rosnac smarowalam go 2x dziennie,szczegolnie kiedy czulam,ze skora zaczyna swedziec.Uzywalam najprostszych rozwiazan i okazaly sie swietne. Polecam z czystym sercem oliwki Hipp i Babydream oraz cala serie Babydream dla mam na rozstepy-jest rewelacyjna,stosowalam zarowno oliwke jak i balsam. Super sklad,pieknie nawilza i do tego swietna cena.Polecam,jestem zywym przykladem,ze dzialaja, i ze nie wszystko co drogie jest super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam twój blog, jest taki szczery i miło się go czyta. :)
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Na Twój blog weszłam przypadkowo, gdy szukałam w internecie sposobów na roztępy. Mam 19 lat i jestem nie całe 2 lata po porodzie (szybko ale to chyba nie ma znaczenia). Brzuch mam prawie identyczny jak Ty i jestem pod wrażeniem, że wychodzisz na plaże nie ukrywając tego. Przeżyłam z tym brzuchem już 2 upalne lata z płaczem... Również nie wstydzę się go na tyle żeby o tym nie rozmawiać, przecież to normalny temat jak każdy inny, ale mimo to nie umiem się pokazać, nie czuje się atrakcyjna i płakać mi się chce kiedy widzę kobiety strasze 20 lat ode mnie po 3 dzieci a figury mają jak nastolatki. Mimo to cieszę się, że istnieją takie kobiety jak Ty i motywują swoim podejściem takie osoby jak ja. Mam nadzieję, że i ja kiedyś się zaakceptuje bo nic innego mi sie zostało.
    A co do kremów to masz racje jednym pomogą, a innym nie. Po porodzie używałam PALMERS i nic nie pomógł. Smarowałam się różnymi kremami przez 1,5 roku i jedyne co widzę to to ze są blade. Ale w świetle widać je okropnie.
    Dziękuje Ci za ten wpis.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam zapraszamy do NOVOCORIUM na zabiegi Carboxyterapii czyli oszczykiwanie czystym dwutlenkiem wegla zwanym jako "cudownym gazem" obecnie najbardziej skuteczna metoda do tak mocnej redukcji roztępy.
    Zabieg wykonuje pani Aneta Sarlinska obecnie najwiekszy spesjalista w dziedzinie Carbo i zarazem wielo letni szkoleniowiec w tym temacie
    Warto sprawdzic

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam zapraszamy do NOVOCORIUM na zabiegi Carboxyterapii czyli oszczykiwanie czystym dwutlenkiem wegla zwanym jako "cudownym gazem" obecnie najbardziej skuteczna metoda do tak mocnej redukcji roztępy.
    Zabieg wykonuje pani Aneta Sarlinska obecnie najwiekszy spesjalista w dziedzinie Carbo i zarazem wielo letni szkoleniowiec w tym temacie
    Warto sprawdzic

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na razie stosuję tylko i wyłącznie oliwkę HIPP i jestem zachwycona! Siostry również używały HIPP i nie mają ani jednego rozstępu. Dlaczego nie Palmers? Ponieważ jest przepełniony chemią a jego skład jest bardzo chemiczny, dziwię że jest stosowany przez niektóre kobiety w ciąży. Pozdrawiam i zapraszam do mnie https://naturenaturelka.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń