czwartek, 29 sierpnia 2013

Oilatum Baby, czyli pielęgnacja skóry niemowlaka

Gdy Sławek miał około 2 miesiące jego skóra zaczęła szaleć. Na buzi pojawiły się zaczerwienienia, skóra zrobiła się szorstka. To samo stało się z rączkami i nóżkami. Stosowaliśmy różne kremy (Ziaja, HiPP, Atoperal), a także różne sposoby by temu zaradzić (kąpanie w wodzie z dodatkiem krochmalu). Poprawiało się na chwilę, a później problem wracał czasami nawet ze zdwojoną siłą. Nasłuchałam się, że Sławek na pewno ma skazę białkową (mimo, że ograniczyłam mleko i produkty mleczne) i masę innych rzeczy... Takie dobre rady niestety nie pomagają młodej mamie.

Pediatra stwierdził atopowe zapalenie skóry i poradził by stosować emolienty, czyli środki, które będą natłuszczać i nawilżać skórę dziecka. Wtedy jeszcze małemu odpowiadały kosmetyki HiPPa. Zużyliśmy kilka butelek balsamu, kremu i płynu do kąpieli. Jednak gdy problem znów się powiększył zdecydowałam się na zakup Oilatum.



Pierwszy raz zakupiłam Oilatum Baby w drogerii Rossmann i ich ceny trochę mnie przeraziły. Kosmetyki te jednak świetnie się sprawdziły i naprawdę są warte swojej ceny.

Emulsja do kąpieli jest bezbarwna i praktycznie bezzapachowa. Do wanienki wlewamy 1-2 nakrętki płynu, a woda staje się mleczna. Myjemy synka tylko w wodzie z dodatkiem emulsji, nie stosujemy żadnych mydeł czy żeli. Kąpiel też nie trwa długo, a następnie delikatnie wycieram maluszka ręcznikiem. Ważne jest by nie pocierać skóry.

Szampon do włosów jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość do umycia włosów szkraba. Nawilżył skórę głowy Sławka dzięki czemu pozbyliśmy się uporczywych "łusek", które pojawiły się na jego główce. Był to w dużej mierze suchy naskórek, który miałam problem wyczesać. Włoski zaś są miękkie i błyszczące.

Krem z pozoru niewielki również jest wydajny. Bardzo dobrze natłuszcza i nawilża skórę, nie brudzi ubrań, szybko się wchłania i delikatnie pachnie.

Kosmetyki Oilatum naprawdę pomogły skórze mojego szkraba. Pomimo moich obaw są bardzo wydajne, skuteczne, nie podrażniają, nie uczulają i są bezpieczne już od pierwszych dni życia dziecka. Dodatkowo nawilżają i pielęgnują skórę maluszka. Dzięki nim zlikwidowaliśmy problem suchej skóry, a Sławek jest zadowolony, bo nic go nie swędzi i się nie drapie. Jedyne co może przerażać, to cena owych kosmetyków. Ostatnio jednak zdecydowałam się zakupić na Allegro zestaw (duża butla emulsji, szampon i dwa kremy) za ok.100zł. Sądzę, że w połowie września będę musiała dokupić krem i emulsję.

Gorąco polecam produkty Oilatum jeśli Wasze maluchy mają problem z suchą skórą. My jeszcze walczymy z dwoma miejscami (łokciem i nóżką) gdzie pojawiły się suche miejsca i nie chcą się wyleczyć, bo mały jest bardzo ruchliwy. Lekarz jednak przepisał nam maść, która powinna pomóc.

http://www.oilatum.pl/

Miałyście też przygody ze skórą Waszych maluchów? Stosowałyście Oilatum?

Buziaki,
Aneta

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Moja metamorfoza po ciąży cz. 2

Waga z dnia 18 sierpnia 2013 r. 71,5 kg
Waga przed ciążą: 70 kg
Od porodu (25 marca 2013 r.) straciłam: 27 kg
Mój cel: 66-65 kg

Zawiodłam samą siebie. Rozleniwiłam się strasznie. Ostatnie upały sprawiły, że treningi stały się dla mnie naprawdę męczące i zrezygnowałam z nich. Przez jakiś czas robiłam jeszcze ABS Mel B, ale później też mi przeszło.... Smutne. 2-3 tygodnie przerwy w ćwiczeniach na szczęście nie sprawiły, że przybrałam na wadze.

Nadal trzymam się swojej "niby diety", czyli ograniczam słodycze, staram się nie podjadać, dużo piję (wody, herbaty czy soków), jem wiele owoców i warzyw, nie objadam się na noc.

Jeśli chodzi o zrzuconą wagę i wagę obecną, to muszę przyznać, że jestem z siebie bardzo zadowolona. Zdaję sobie sprawę jak wiele udało mi się osiągnąć w miarę krótkim czasie. Tym bardziej, że jednocześnie zajmuję się maluchem i domem, a potrafiłam i wciąż potrafię wygospodarować dla siebie chwilę czasu.

Co chciałabym osiągnąć?
Chciałabym zrzucić jeszcze 5-6 kg, wyszczuplić talię i uda, a także liczę, że nadmiar skóry po porodzie, który ulokował się w okolicach brzucha wkrótce się wchłonie.

Wiele z Was pytało mnie czy nie przeszkadzają mi moje rozstępy po ciąży. Jak widać na zdjęciach- mam ich sporo. Zapewniam Was jednak z ręką na sercu, że nie zawracam sobie nimi głowy. Stosowałam przed ciążą kosmetyki przeciwko rozstępom, nawilżałam skórę, a jednak się pojawiły. Trudno! Ma się jedno życie i mam zamiar cieszyć się z pięknego, zdrowego syna i z naszej rodziny niż zawracać sobie głowę takimi drobnostkami. Nie mam najmniejszych kompleksów gdy idę na basen w stroju dwuczęściowym. Akceptuję siebie w 100% i podziwiam moje ciało za to, że dało nowe życie.



Wracam do Chodakowskiej i Mel B. Postaram się by moimi jedynymi ćwiczeniami nie było podnoszenie ponad 9kg szkraba i naturalne karmienie. Trzymajcie za mnie kciuki!



Buziaki,
Aneta

wtorek, 13 sierpnia 2013

Ciasto bananowe ❤

Czyli co zrobić gdy ma przyjść do nas znajoma, a my mamy tylko 3 banany? :)



SKŁADNIKI:
250g mąki pszennej
150ml oleju
1/2 szklanki cukru
1 cukier wanilinowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
4 łyżki mleka
2 jajka
3 banany

Banany obrałam ze skórki, zblendowałam i wrzuciłam do miski z resztą składników. Wszystko ładnie zmiksowałam na jednolitą masę. Formę wysmarowałam margaryną i wysypałam bułka tartą, a następnie wlałam do niej ciasto. Wkładamy do rozgrzanego na 190st piekarnika na ok.50 minut.
Ciasto jest leciutkie, a wierzch jest super wypieczony. Nie jest przesłodzone więc można spokojnie posypać górę cukrem pudrem.

Szybkie i proste! Raczej nie da się zepsuć ;)

Buziaki,
Aneta

niedziela, 11 sierpnia 2013

Soraya - Nawilżanie & Dotlenianie

Jakieś dwa miesiące temu zostałam zmuszona do zakupu nowego kremu do twarzy. Mam kilka sprawdzonych, ale nie było mi nigdy po drodze do drogerii no i chciałam spróbować czegoś nowego. Trafiłam wtedy w Lidlu (!) na serię Soraya Nawilżanie & Dotlenianie i postanowiłam spróbować kremu z tej linii.



SORAYA Nawilżanie&Dotlenianie - Nawilżający krem regenerujący na dzień i na noc 50ml
CENA: ok.15-16 zł (ja zakupiłam go za ok. 13zł)

ZALETY:
# krem jest bardzo wydajny i świetnie się rozprowadza,
# nie zapycha porów,
# przyjemnie nawilża i odświeża skórę,
# lekka konsystencja,
# sprawdza się pod makijażem,
# bardzo ładny, świeży zapach,
# w miarę szybko się wchłania,
# można stosować na dzień i na noc,
# ładne i zgrabne opakowanie,
# przystępna cena.



WADY:
# pozostawia na skórze lekko tłusty film, który w czasie upałów nie daje poczucia komfortu,
# z czasem zapach może stać się męczący,


Musze przyznać, że jestem naprawdę zadowolona z tego kremu, ale...szału nie ma. W moim przypadku się sprawdził- ładnie nawilżał moją twarz, stawała się gładka i sprawdzał się pod makijażem. Stosowałam go zawsze rano i to z ogromną przyjemnością. Przyjemny zapach bardzo fajnie mnie pobudzał i dawał uczucie świeżości. Dużym minusem była jednak lekko tłustawa warstwa, która pojawiała się na skórze i już tam pozostawała. W czasach ostatnich upałów była ona bardzo nieprzyjemna. Krem się sprawdził, ale nie sądzę bym do niego wróciła. Mam już kilka sprawdzonych produktów do twarzy, które kupuję dość regularnie i pewnie to po nie sięgnę gdy znów będę czegoś potrzebować. Ot, typowy przeciętniaczek.

Miałyście jakieś doświadczenie z innymi produktami tej serii? Jakie kremy lubicie używać o tej porze roku?

Buziaki,
Aneta