środa, 31 października 2012

I trymestr ciąży

Jako, że jestem już na półmetku postanowiłam wrócić z Wami do początku i omówić moje "wrażenia" z pierwszego etapu ciąży.

I trymestr ciąży trwa mniej więcej od 1 do 13 tygodnia ciąży (tc). Jednak nie trzymajmy się tego tak dokładnie, bo ile stron internetowych, ile kalendarzy i ile ludzi- tyle samo jest sposobów liczenia. Ja w dużej mierze posługuję się kalkulatorem ze strony www.FAMILIE.pl , ponieważ bardzo podoba mi się ta wersja. Bardzo fajny jest tez kalkulator ze strony www.CIAZOWY.pl jednak między tymi dwoma występuje czasami różnica 1-2 dni jeśli chodzi o wyliczenia.

Tak jak wspomniałam w pierwszej swojej ciążowej notce- nie miałam, żadnych typowych objawów ciąży. Nic mnie nie tknęło, nie miałam przeczucia ani nic z tych rzeczy, o których wiele młodych mam mówi.

Są jednak rzeczy i zjawiska, które nastąpiły w moim organizmie i bezsprzecznie są one oznakami ciąży:

- całkowite zaniknięcie okresu (chociaż towarzyszyło mi uczucie 'zbliżającego się' okresu);
- bóle piersi i węzłów chłonnych;
- ogólne zmęczenie organizmu;
- senność;
- pogorszenie stanu cery (to jednak również może mieć powiązanie z odstawieniem tabletek antykoncepcyjnych);
- wypadanie włosów (traciłam ich więcej niż zwykle).

Wspominałam o tym wiele razy, ale wspomnę raz jeszcze- ominęły mnie wymioty, omdlenia, gorsze samopoczucie i inne dolegliwości przypisywane pierwszym miesiącom ciąży. Prawdę powiedziawszy stałam się wręcz źródłem słów: Każdemu życzymy takiego przechodzenia ciąży jak ma Aneta.

Co należy zrobić gdy podejrzewa się, że jest się w ciąży? Przede wszystkim nie panikować i od razu zgłosić się do lekarza. Ja byłam umówiona zaraz następnego dnia po wykonaniu testu. Ginekolog podczas wizyty wykona pierwsze USG (z racji na wczesna ciążę USG na ogół jest dopochwowe) i poinstruuje Was "co dalej robić"- czyli wypiszę skierowanie na kolejne badania- krem, mocz, grupa krwi (jeśli nie posiadacie stwierdzonej i potwierdzonej przez PCK) i parę innych. Z wynikami zgłaszamy się ponownie do lekarza, który zakłada Wam kartę ciąży.

Karta ciąży może być również założona przez pielęgniarki (tak było w moim przypadku), które od razu ważą Was i sprawdzają ciśnienie. Przeprowadzą także krótki wywiad na temat Waszego zdrowia.
Co to jest karta ciąży? To taka mała 'książeczka', którą każda przyszła mama powinna nosić przy sobie- są tam Wasze dane osobowe, a lekarz opisuje w niej, podczas każdej wizyty, przebieg Waszej ciąży oraz dodatkowe wskazania np. jakie witaminy powinnyście brać.

W pierwszym trymestrze bardzo ważne jest regularne przyjmowanie kwasu foliowego!

Jeśli chodzi o wybór lekarza, czyli czy warto chodzić prywatnie czy na NFZ- to wasza decyzja. Przed ciążą chodziłam prywatnie, głównie po recepty czy na cytologię. Jednak po ślubie zmieniłam miejsce zamieszkania, zaczęły się inne wydatki i w związku z tym zaczęłam się rozglądać za innym lekarzem, który mógłby poprowadzić moją ciążę. Korzystałam wtedy z opinii znajomych, ale także ze strony www.ZNANY LEKARZ.pl. Na stronie tej można znaleźć opinie wielu osób na temat różnych lekarzy, które naprawdę bywają przydatne. Ja zdecydowałam się na korzystanie z lekarza w ramach NFZ i nie żałuję! Jest parę rzeczy, które mi przeszkadza np. lekarz przyjmuje raz w tygodniu i często są do niego kolejki, w gabinecie nie ma USG i trzeba w inny dzień udać się na oddział gdzie lekarz ma dyżur by wykonać je bezpłatnie. Jednak z samego lekarza, z jego podejścia do mnie i do ciąży jestem bardzo zadowolona. No i dla sprostowania- wybrałam mężczyznę. A co do USG- i tak nie powinno się go wykonywać zbyt często. Ja na razie byłam na dwóch.

Pamiętajcie by już w pierwszych miesiącach ciąży zacząć o siebie dbać, zwolnić trochę tempa, odstawić używki typu papierosy, alkohol itd. Nie musimy udowadniać światu, że ciąża to nie choroba, ale jednocześnie nie rozczulajmy się nad sobą. Mnie bardzo drażniło jak ktoś chciał mnie wyręczać w naprawdę błahych sprawach, których wykonywanie w żaden sposób nie mogło wpłynąć na moje dziecko. Nie dajmy sobie wejść na głowę, przyszła mama sama doskonale wie czego potrzebuje jej dziecko. Nie musicie też od razu zmieniać całej swojej pielęgnacji, ja nie zmieniłam.

Na pewno też od razu zaczniecie wchodzić na wszelkiego rodzaju fora internetowe czy portale ciążowe. Nie dajce się jednak zwariować! Ja czytam regularnie forum na Wizażu i zaglądam na 2-3 portale, to wystarczy.

Mam nadzieję kochane, że nie zanudziłam Was ta notką. Jeśli jesteście w ciąży lub jesteście już szczęśliwymi mamami, to proszę- podzielcie się swoimi wrażeniami co do I trymestru ciąży. Pamiętajcie też proszę, że ta notka, to tylko moje spostrzeżenia, to z czym sama się spotkałam.


Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.babyboom.pl/ciaza/kalendarz_ciazy_hit/kalendarz_ciazy_i_trymestr.html

Buziaki,
Aneta

czwartek, 25 października 2012

19/20 tydzien ciąży

Odkąd jestem w ciąży mój tydzień trwa od czwartku do czwartku, czyli tyle co tydzień ciążowy w moim przypadku. W dniu dzisiejszym na stronie http://babystrology.com stuknęło nam pełne 19 tygodni, czyli od jutra zaczniemy 20 tydzień ciąży. Co ciekawe- ile kalkulatorów to tyle samo teorii jak liczyć długość trwania ciąży. Ja jednak trzymam się tego, bo znalazłam w sieci więcej kalkulatorów, które dawały mi to samo wyliczenie. Tak więc, wkrótce połowa oczekiwania na malucha za nami :)

Na wadze wyskoczyło dodatkowe 7kg. Gdzie one się podziały? Nie mam pojęcia! Brzuszek wydaje mi się rosnąć z każdym dniem. Dla porównania pokażę Wam dwa zdjęcia, kiepskiej dość jakości, ale pokazujące jak teraz mniej więcej wyglądam.


Okolice 18tc.


19tc ciąży. Pamiętajcie proszę, że mam na sobie jeszcze sweter, który na pewno troche przekłamuje wielkość brzuszka ;)


Czujemy się świetnie. Ba!, czasami zastanawiam się czy w ogóle w tej ciąży jestem, bo żadne typowe dolegliwości mnie nie dotyczą. Nadal denerwujący jest wieczorny katar i zatkany nos w chwili gdy chcę spać. Problemy z cerą nadal występują, ale nie ma co się dziwić- odstawiłam tabletki anty, jestem w ciąży no i skóra szaleje. Mogę jednak stosować tylko środki bez alkoholu (w związku z moim uczuleniem na niego) więc co się dziwić. Około dwa tygodnie temu miałam jednak problem z silnym twardnieniem brzucha. Było to dość nieprzyjemne uczucie, które dodatkowo męczyło mnie psychicznie. Przeszło jednak ono po 4 dniach. Przyjęłam jednak wtedy 1 tabletkę Nospy by rozluźnić trochę mięśnie, bo widać mały chciał się rozpychać.

Nie mam jeszcze rozstępów. Zakupiłam krem przeciw rozstępom z Ziaji Mamma Mia.
W Rossmannie kosztował mnie w granicach 18zł. Ma bardzo ładny,delikatny zapach, fajną konsystencję i świetnie się rozsmarowuje. Nie podrażnił mnie i wydaje mi się, że dobrze nawilża skórę. Należy jednak pamiętać by nie masować zbyt intensywnie brzucha i biustu ponieważ może to wywołać przedwczesne skurcze. Jeśli macie wątpliwości co do tego czy możecie balsamować brzuch- zapytajcie lekarza. Ja staram się to robić bardzo delikatnie i paroma szybkimi ruchami. Myślę, że pozostanę przy tym produkcie przez dłuższy czas.

Z witamin, bo nie jestem pewna czy o nich pisałam gdzieś wcześniej, przyjmuję Prenatal Classic. Opakowanie 90 szt kosztowało nas ok. 38zł. Jeśli jesteście nim zainteresowane, to TUTAJ możecie zapoznać się z jego składem. Jedna tabletka dziennie, po posiłku i sądzę, że to wystarczy.

Staram się również urozmaicać swoją dietę. Piję dużo soków typu Hortex czy Witaminka, nałogowo zajadam się bananami. Nie odmawiam sobie jeśli mam np. ochotę na makrelę, ale nie jem jej codziennie. Zauważyłam, że mój apetyt bardzo się zwiększył co niewątpliwie jest dowodem an to, że ktoś jeszcze ze mną dzieli posiłki. Nie widze jednak sensu na głodowaniu- w końcu wtedy głoduje też moje maleństwo.

Nie znamy jeszcze płci dziecka. Gdy skończę 20tc wybieramy się na USG 3D, aby zobaczyć czy nasze maleństwo jest zdrowe,a przy okazji może uda się podejrzeć co tam siedzi. Jesteśmy jednak gotowi zarówno na chłopca jak i dziewczynkę, bo imiona są już przygotowane. Ale nie ukrywamy, że najbardziej ucieszyłby nas synek. Nie wpadliśmy też w szał kupowania ubranek i wyprawki. Powoli rozglądamy się za wózkiem (prawdopodobnie odkupimy go od znajomej) i łóżeczkiem. Na resztę przyjdzie czas.



Do usłyszenia kochani! Mam nadzieję, że tego typu posty przypadają wam do gustu. Dajcie znać czy jest cos o czym chciałybyście konkretnie przeczytać ;)

Buziaki, Aneta

wtorek, 2 października 2012

Na przełomie- 16/17 tydzień oczekiwań

Czas płynie nieubłaganie. Mamy już październik i nim się obejrzymy, spadnie pierwszy śnieg. Na chwilę obecną cieszę się jednak strasznie z pierwszych spadających liści.

Tyję sobie nadal. Powolutku, ale systematycznie. Na plusie już prawie 5 kg! Nie mam na razie problemów z ubraniami, mieszczę się we wszystko chociaż biustonosze niedługo powinny zostać wymienione. Rozglądam się jednak na bieżąco i posiadam już spodnie dresowe z gumką poniżej linii brzuszka, która (całe szczęście) mnie nie uwiera, a niestety z tym miałam problem. Gumki w moich ulubionych dresach wydawały mi się trochę za mocne. Wraz z mężem wybrałam się też na dział H&M i zakupiłam pierwszą ciążową bluzkę. Niestety H&M nigdy nie przypadło mi do gustu i dział dla mam również nie spełnił moich oczekiwań. Podejrzewam więc, że gdy zaczną szukać spodni to zrobię to w innych sklepach. Za to moja mama wypatrzyła mi dziś ciążowe legginsy tak więc powoli moja szafa będzie się powiększać, ale...powoli.

Na chwilę obecną jesteśmy w 16tyg ciąży (15 + 5). Nadal mam problemy z wypryskami, ale nie leczę ich na siłę. Nie chce teraz zbyt intensywnie działać na swoją skórę więc jedynie peelinguję i nawilżam, a także nakładam oczyszczające maseczki z Ziaji. Ograniczyłam tez swój makijaż do minimum i na co dzień praktycznie się nie maluję. Wypadające włosy i połamane końcówki zmusiły mnie do ścięcia włosów, teraz sięgają mi do ramion. Ciężko mi się do nich przyzwyczaić, ale wiem, że wkrótce będą znów poprzedniej długości.

Z innych nowości ciążowych- "smaki" ciążowe zanikły. Jem jak dawniej, rzadziej mam potrzebę zjedzenia czegoś konkretnego. Pojawiły się problemy z zatkanym nosem w nocy co jest naprawdę uciążliwe. Brzuszek zaś wydaje się żyć własnym życiem i miewa swoje humorki. Silnie reaguje w stresowych sytuacjach, ale ogólnie jest grzeczny. Zaczynam się rozglądać wraz z mężem za szkołą rodzenia, która w pełni przygotuje mnie do porodu. I tu uprzedzam wasze pytanie- nie, nie boję się go. Wręcz nie mogę się go doczekać!

Chciałabym również jak najszybciej poznać płeć maleństwa. Na razie nazywane jest ono męskim imieniem, bo nie wyobrażam sobie mówić do niego bezosobowo. No, ale jeśli do dziewczynka to może czuć się niekomfortowo, prawda? :) W połowie października idę na kolejne USG i mam nadzieję, że poznam płeć pierworodnego. Słyszałam, że kobiety podświadomie czują co tam rusza się pod ich sercem. Jeśli to prawda, to chyba zwracam się do niego właściwym imieniem. Jednak...czas pokaże! :)

Zastanawiam się teraz nad zakupem jakiegoś balsamu przeciwko rozstępom. Moja mama, po 3 ciążach i to w różnych etapach życia, nie ma żadnego rozstępu. Liczę na dobre geny, ale chcę też by moje ciało było przygotowane na to co je czeka w następnych miesiącach. Zastanawiam się nad balsamem firmy PALMERS. Nie chcę stosować oliwek, bo bardzo ich nie lubię. Jeśli używałyście balsamu PALMERS, to dajcie proszę znać :) Buziaki, Aneta