środa, 19 września 2012

Pierwsze tygodnia bycia 'ciężarówką'

Za tą notkę zabierałam się już długi czas, ale nigdy nie wiedziałam jak powinnam zacząć. Chciałabym bowiem napisać wszystko tak jak jest, jak sama to odczuwam, co mnie spotkało. Mam więc nadzieję, że Was nie zanudzę i chętnie przeczytacie, a potem wypowiecie się w temacie, który prędzej czy później może dotyczyć każdej z nas, a mianowicie- ciąży.

Moim największym marzeniem jest posiadanie szczęśliwej rodziny. Dziecko zaś było taką wisienką na torcie moich marzeń. Może to porównanie jest dość infantylne, ale chciałabym dać Wam do zrozumienia jak bardzo było ono dla mnie ważne. Postanowiliśmy, że zaraz po ślubie zaczniemy starać się o potomka. Ja mam 25 lat, On 28- wiek idealny. Oboje pracujemy, dajemy sobie radę, jesteśmy zdrowi i w pełni sił, a co najważniejsze- mamy te same cele i marzenia. Los okazał się jednak bardziej szczodry.

Przez 2,5 roku brałam tabletki antykoncepcyjne Novynette. Uważałam je za świetne bowiem nie miałam żadnych skutków ubocznych podczas ich brania, a o których czytałam w internecie i niejednokrotnie słyszałam podczas rozmów ze znajomymi. Postanowiliśmy, że na 3 miesiące przed ślubem odstawię je by organizm miał czas się "oczyścić" i wrócić do normy, czyli do okresu sprzed ich brania. Zaczęłam również takie małe "przygotowania" do ciąży, czyli- odwiedziłam dentystę, zrobiłam sobie cytologię, zaczęłam przyjmować kwas foliowy, ograniczyłam niezdrowe jedzenie.

W ciążę zaszłam w drugim cyklu od odstawienia tabletek. Co najlepsze- nie spodziewałam się tego! Czekałam na okres, który spóźniał się tydzień. Zrobiłam test, ale nic nie wykazał. Doszłam więc do wniosku, że to normalne, w końcu nie biorę już hormonów, organizm szaleje. Pracowałam tak jak zwykle, na ogół po 12 godzin, przenosiłam manekiny czy torby z dostawą. Jednym słowem- nie oszczędzałam się. Okres jednak się nie pojawiał więc zrobiłam drugi test, który wyszedł pozytywnie. Zaraz następnego dnia umówiłam się do lekarza, który utwierdził mnie w przekonaniu, że zostanę mamą.

Od czasu wizyty u lekarza rozpoczęłam branie magnezu, żelaza oraz wapnia. Musiałam też bardziej zwracać uwagę na to by nie obciążać się zbyt bardzo. Na szczęście ominęły mnie jedne z podstawowych dolegliwości ciążowych, czyli wymioty. Czułam się tylko osłabiona, bardziej senna, ale mój apetyt wcale nie malał. Potrafiłam dzień w dzień jeść zupę pomidorową i pierogi. Uwielbiałam takie jedzenie, ale nie umiałam nawet patrzeć na słodkie ciastka czy batony. Również zapach kawy oraz smażonego jedzenia działał na mnie niekorzystnie.

Dopiero ponad miesiąc po pierwszej wizycie udało mi się znaleźć nowego lekarza oraz udać się na kolejną. W tym czasie bez problemu przeszłam przez urlop we Włoszech i lot samolotem. Doszliśmy z mężem do zdania, że skoro to nasz szkrab przeszedł bez szwanku, to nic go nie ruszy. Lekarz skierował mnie na podstawowe badania krwi i moczu. Nie musiałam robić badań na grupę krwi- jako honorowy dawca krwi posiadam dyskietkę ze swoją grupą. Udałam się również na USG, które wykazało, że maleństwo ma tydzień więcej niż się spodziewaliśmy i data porodu nieco się przybliżyła.

Na chwilę obecną jestem w 14 tygodniu ciąży. Czuję się świetnie. Niestety pogorszył mi się stan cery i włosów. Miewam kłopoty ze snem, łatwiej się męczę i w ciągu dnia mam parę chwil gdy muszę siąść i odpocząć na chwilę. Apetyt nadal mi dopisuje, ale muszę pilnować co i ile jem by później nie cierpieć na bóle brzucha. Podejrzewam, że od listopada przejdę na L4. Praca, chociaż jestem odciążana w wielu obowiązkach, bywa jednak dla mnie męcząca, a stres również bywa uciążliwy. Boję się również przeziębień, a na chwilę w obecnym stanie nie mogę przyjmować wielu leków.

Przytyłam już 4kg i brzuszek staje się bardziej zaokrąglony. Jestem totalnie zachwycona swoim stanem. Uważam też, że chyba naprawdę jestem dziwna bowiem absolutnie nie boję się porodu. Wręcz nie mogę się go doczekać! Z jednej strony chcę przeżyć całą ciążę, a z drugiej chciałabym już mieć nasze maleństwo na rękach.

W tym miejscu chciałabym Wam polecić film "Jak urodzić i nie zwariować". Jest to komedia, która w zabawny sposób przedstawia różne problemy ciążowe, jak różne kobiety ją przechodzą. A wszystkim mamom polecam stronę http://babystrology.com/ gdzie możecie śledzić jak Wasze maleństwo rośni i się rozwija. Zapraszam Was też na stronę Zapytaj Położną gdzie znajdziecie wiele odpowiedzi na dręczące Was pytania.

zdjęcie ze strony zapytajpołożną.pl- 14 tydz ciąży

Chciałabym Was też zapytać czy słyszałyście o książce "Język niemowląt" Tracy Hogg. Myślę o jej zakupieniu. Dajcie znać jeśli, któraś z Was ją czytała.

Buziaki,

Aneta