wtorek, 19 czerwca 2012

Dając znak, że żyję :)

Wiem, wiem, wiem...

Ostatnimi czasy brak mnie na blogu, zaginęłam na YT, a i fan page`a na FB porzuciłam. W moim życiu dużo się dzieje. Dużo pracy. To na niej skupiam się teraz w pełni by wykorzystać w pełni czas przed sierpniowymi wydarzeniami. Dni wolne spędzam na ładowaniu baterii poprzez nic nie robienie, lub załatwiamy "papierki ślubne". I tak wszystko jeszcze gotowe nie jest. Pozostały nam 44 dni w czasie, których musimy załatwić- protokół przedmałżeński, garnitur, sukienkę, ostatnich gości, zakupić kołacz i skrzynkę alkoholu, wymyślić co chcę mieć na głowie i na buzi (włosy i makijaż :) ) i...pewnie coś jeszcze się znajdzie.
Na szczęście małe, kameralne śluby, to mniej załatwiania moim zdaniem i wiele rzeczy pomijamy.

Czy wrócę na YT? Nie wiem. Powiem Wam szczerze, że nie mam pojęcia. Chciałabym, ale ostatnimi czasy mam wrażenie, że jakoś odzwyczaiłam się od niego. Zarówno kręcenie filmów, a nawet ich oglądanie, nie kręci mnie jak dawniej. Może gdy wszystko w moim życiu się uspokoi wrócę do tego. Na razie nie potrafię się określić niestety...

A co do bloga... Zobaczę jak to będzie wyglądać dalej. Przez ostatnie tygodnie staram się skupić na sobie, na swoim życiu, naszym życiu, na tym czego chcemy i czego potrzebujemy. Bowiem w tym roku naprawdę wiele rzeczy się zmieni.

Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła do Was wrócić, że przyjmiecie mnie z uśmiechami na twarzach, że znajdzie się jeszcze dla mnie miejsce. Na chwilę obecną potrzebuję jednak czasu dla siebie bym mogła pewne ważne rzeczy doprowadzić do końca i spełnić parę swoich największych marzeń.

Buziaki,
Aneta