poniedziałek, 30 maja 2011

Inspiracje modowe? Czemu nie!

Witajcie kochani!
Możemy już śmiało stwierdzić, że wiosna powoli przeistacza się w lato. Tak, tak! Robi się coraz cieplej i coraz bardziej słonecznie. Nie jestem jednak wielką zwolenniczką tej pory roku. Dla mnie jest zdecydowanie za ciepło.
Okey, pogoda to zawsze dobry wstęp do rozmowy, ale dziś chciałam Wam napisać coś o...modzie. Bardzo rzadko o niej piszę, niemal wcale, ale dziś postanowiłam zrobić wyjątek. Chciałabym Wam przestawić te rzeczy, ciuchy, biżuterię itd., które najbardziej inspirują mnie na nadchodzący sezon letni.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba!

1. Kolorowe marynarki
Dla mnie to coś pięknego! Dopiero niedawno przestałam je podziwiać na innych i zakupiłam własną. Mam wrażenie, że kolorowa marynarka i biały zwykły top to mega modne połączenie. Zarówno eleganckie jak i trochę na luzie. No i powiedzcie sami, gdybym poszła w takiej na rozmowę kwalifikacyjną na pewno pracodawca by mnie zapamiętał. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że ładnie dopracuję dodatki, będę mówić z sensem itd. ;) Ale takowa marynarka to naprawdę świetny dodatek!
Moje maleństwo (sic! L) jest koralowe.

Takie marynarki kupicie na Allegro. KLIK!


2. Spódniczka w kolorze? Why not!
Nie posiadam żadnej spódniczki, w której (moim zdaniem oczywiście) wyglądałabym ładnie i, którą śmiało założyłabym na rozmowę o pracę, obiad u rodziny, super ekstra ważną randkę z chłopakiem. Tak więc mój mężczyzna stwierdził, że zaopatrzy mnie w taką oto ładna spódniczkę o kroju tulipanowym. Wybrałam kolor granatowy z myślą, że wolę to niż czarny, zgra się ładnie z większością moich ubrań, praktyczna, no i może podpasuje pod marynarkę.

Spódniczki znajdziecie tutaj. KLIK!


3. Praktyczne czyste topy
Tego chyba nigdy dość. ostatnio zdecydowałam się kupić dwa: koralowy (bardzo modny w tym sezonie) oraz biały. Takie koszulki są bardzo praktyczne i są idealną bazą pod cały strój. Sprawdzą się zarówno z kardiganami jak i marynarkami, ze spódnicą i spodniami. A dobrze zestawione mogą nawet zawędrować z nami na jakieś ważne spotkanie. Moje jedno, ale? Nie znoszę przepłacać. Nie kupię takiego topu za więcej niż 20zł. Dlatego najlepiej szukać ich w takich sklepach jak Pepco, Takko Fashion, na stoiskach z odzieżą w hipermarketach czy na promocjach w sieciówkach.

4. Paaaaski!
Nawet nie wiecie jak ciężko znaleźć mi bluzkę w paski, która by mnie zadowoliła. Bardzo podobają mi się tradycyjne czarne paski na białym tle, ale gdy już taką znajdę okazuje się, że jest jeden rozmiar i jest on za duży/za mały. Widziałam gdzieś zestawienie takiej bluzki i broszki w kształcie dużego czerwonego kwiatka. Wyglądało to niesamowicie. Poza tym...paski (marynarskie) modne są w każde lato. Uważam też, że każda kobieta w takiej bluzce wygląda bardzo dziewczęco.


5. Sukienki typu maxi
Bardzo podobają mi się one na wszystkich gwiazdach (w szczególności tych w ciąży). Piękne, kolorowe, zwiewne, delikatne i romantyczne. Wolę te z ładnie wyciętymi dekoltami i/lub bez ramiączek. Nie zdecydowałam się jednak jeszcze takiej kupić. Na razie podziwiam. Boję się trochę czy będą mi pasować, ale widziałam ostatnio śliczną zieloną i ... gdybym miała więcej gotówki przy sobie...


6. Kapelusz na lato
Świetnie chroni głowę przed promieniami, a do tego może być naprawdę fajnym dodatkiem. Będąc ostatnio w Auchanie mierzyłam takie. Są lekkie, dostępne w wielu kolorach i tanie. Nad wodą sprawdziłby się idealnie!


7. Okulary przeciwsłoneczne
Kiedyś mega modne były muchy. Ja osobiście najlepiej czuję się w pilotkach. Są dla mnie leciutkie, pasują do wszystkiego i mają lekko rockowy charakterek. Mam wiele różnych okularów: czerwone typu ray ban, zielone muchy, czarne w kwiatki, czarne muchy i jeszcze jakieś inne. Czasami mam wrażenie, że latem dobrze dobrane okulary to lepszy dodatek niż modna biżuteria.


8. Kolory!
Zawsze byłam zwolenniczką czerni, ale przez ostatnie miesiące dostałam prawdziwego hopla na punkcie kolorów. W trackie zakupów podchodzę jednak do nich z dystansem, bo nadal nie jestem pewna czy ten, a nie inny kolor pasowałby mi bardziej i z czym je połączę. Przekonuję się jednak jak wiele jest ubrań w pięknych kolorach i sądzę, że za małe pieniądze można kupić coś ładnego i...modnego.


A jak z Wami kochani?

A Wam co się podoba najbardziej w tym sezonie? Spodobało Wam się coś w tym sezonie? Kupujecie w ogóle ubrania według tego co jest modne w danej chwili czy może stawiacie na rzeczy "wiecznie modne" jak mała czarna?

Buziaki!

piątek, 20 maja 2011

My All Time Favourites

...czyli parę słów o moich ulubieńcach kosmetycznych, którzy są nimi już dłuższy czas. TAG na YouTube zapoczątkowała xbebe18 i jej filmik zobaczycie tutaj. TAG bardzo mi się spodobał, ale pomyślałam, że odpowiem na niego w notce, bo tak będzie mi dużo wygodniej no i...szybciej.

Zaczynajmy więc!

1. Ulubiony podkład- MAX FACTOR LASTING PERFORMANCE.
Jakiś czas temu wróciłam do tego podkładu i zakupiłam drugie opakowanie. Podoba mi się jak ten podkład kryje niedoskonałości, wyrównuje koloryt i jest bardzo wydajny. Posiadam cerę mieszaną i sprawdza się u mnie idealnie.

2. Ulubiony puder- SYNERGEN
Jest tani, dobrze matuje, nie zostawia na twarzy brzydkiej "warstwy", w miarę długo się trzyma, nie ciemnieje. Do tego wygodna gąbeczka i biorę go do torebki.

3. Ulubiona baza- baza pod cienie KOBO, baza pod makijaż DAX
Bazy pod cienie używam w każdym makijażu, natomiast bazy pod makijaż tylko podczas ważniejszych wyjść, uroczystości.

4. Ulubiony róż- SEPHORA, Blush me! Terra Passion nr 9 / Lovely, Tempting Rose
Lubię zarówno jego kolor jak i fakt, że nie jest typowym różem. Jeśli nie chcę używać bronzera ten produkt jest dla mnie naprawdę idealny. Drugi z róży jest naprawdę tani, świetnie napigmentowany i sprawia, że moja twarz staje się świeża i promienna. Ostatnimi miesiącami wręcz go ubóstwiam. W przyszłości z przyjemnością wypróbuję inne kolory tego różu!

5. Ulubiony bronzer- MISS SPORTY, Oh Tan So Fine!
Jest tani, napigmentowany tak, że nawet początkująca osoba nie zrobi sobie nim krzywdy. Produkt podzielony na dwie części więc możemy zdecydować jaki chcemy odcień, czy mają być drobinki. Występuje w dwóch rodzajach.

6. Ulubiony rozświetlacz- INGLOT, puder rozświetlający twarz, ciało i oczy. Nr 86
Podoba mi się w nim to, że ma lekkie zadatki na bronzer. Ładnie prezentuje się na skórze i daje delikatny efekt. Mało widoczne drobinki. Mam też rozświetlacz z ESSENCE, CRAZY ABOUT COLOUR i w sumie też go lubię.

7. Ulubiony krem- Olay, emulsja nawilżająca Complete Care (biało-żółty) i Emulsja nawilżająca (różowy)
Lubię oba te produkty. Przede wszystkim bardzo wydajne. Szybko się wchłaniają i makijaż dobrze się na nich utrzymuje. CC jest dla mnie bardziej treściwy, gęstszy i idealny gdy skóra wymaga nawilżenia. Emulsja jest lekka i pozostawia na skórze miłe uczucie gładkości. Uwielbiam oba!

8. Ulubiony błyszczyk- Nie lubię błyszczyków. Mam kilka, ale nie przepadam za nimi.

9. Ulubiona szminka- RIMMEL,Moisture Renew, ELECTRIC PLUM 300
Moja pierwsza szminka kupiona świadomie, bo bardzo spodobał mi się ten kolor u jednej z Youtubowiczek. Do tamtej pory kupowałam szminki, bo były...ładne. Z tą zaś czuję się seksowni. Mam wrażenie, że pasuje do mojej jasnej karnacji i ładnie się prezentuje.

10. Ulubiony balsam do ust- CARMEX
Myślałam, że nigdy się do niego nie przekonam, ale podoba mi się w nim to, że ładnie chłodzi moje usta, super szybko je nawilża i nie pozostawia na ustach lepkiej warstwy. Długo się utrzymuje, a i szminki trzymają się całkiem nieźle. Wolę ta tradycyjną wersję niż wiśniową.

11. Ulubione cienie- NIE MAM
Lubię cienie z Inglota, lubię pigmentację cieni z mojej paletki Manly, lubię te cienie, które mam pojedynczo. Ostatnimi czasy uwielbiałam cienie do dziennego makijażu- brązy, beże, przydymione kolory. W ciepłe dni zaś pokochałam odcienie złota i koralu.

12. Ulubiony eyeliner- MISS SPORTY, czarny
Tani, wydajny, dobrze napigmentowany. Nie ściera się szybko. Fajny pędzelek.

13. Ulubiony tusz do rzęs- MAYBELLINE, Colossal Volum' Express
Uwielbiam ten tusz i muszę go kupić ponownie. Mam krótkie i rzadkie rzęsy, a ten tusz świetnie mi je wydłużał i lekko pogrubiał. Uwielbiam go po prostu!

14. Ulubiony pędzel do twarzy- MAESTRO, pędzel do pudru nr 190 rozm.20
Bardzo miękki puchacz, świetnie rozprowadza puder. Nie wypada z niego włosie, ani nic się z nim nie dzieje. Bardzo dobry pędzel.

15. Ulubiony pędzel do oka- HAKURO H77, blending brush
Długo szukałam idealnego pędzla tego typu, a ten to mój faworyt. Miękkie włosie, świetnie rozprowadza cienie, ładnie rozciera. Bardzo dobrze mi się z nim pracuje i zawsze go ze sobą biorę jeśli gdzieś wyjeżdżam. Pomimo wielu myć nic się z nim nie dzieje.

16. Ulubiony lakier do paznokci- NIE MAM
Mam wiele lakierów- Miss Sporty, Wibo, Lovely, Sensique, Golden Rose itd., ale żaden z nich nie jest moim jedynym ulubionym. Kolory też są różne. Jeśli kupuje lakier to tylko taki jaki podoba mi się w danej chwili.

17. Ulubione perfumy- Z TYM TEŻ JEST CIĘŻKO :)
KATE MOSS- Kate i Velvet Hour
AVRIL LAVIGNE- Back Star i Forbidden Rose
SALMA HAYEK- Today Tomorrow Always

18. Ulubiony sklep- ROSSMANN
Lubię mieć spokój podczas robienia zakupów, nie lubię natarczywych sprzedawczyń i bycia obserwowaną. Lubię mieć duży wybór i czas na zakupy.
Nie mam żadnego ulubionego sklepu z ubraniami. Nie kupuję w takich sklepach jak H&M, Reserved itd. Rzadko zaglądam do centrów handlowych z myślą o kupieniu ubrań.


Musze przyznać, że trochę czasu zajęło mi zastanowienie się co tak naprawdę najbardziej lubię używać. Jestem bardzo ciekawa, czy któreś z tych rzeczy wymienionych przeze mnie są także Waszymi ulubieńcami.

xoxo

środa, 18 maja 2011

Castus Ignis, czyli nowa recenzja

Kochani, propozycja zrobienia recenzji książki była dla mnie niezwykle ekscytująca i osobiście poczułam się jakbym dostała nagrodę w jakimś ogromnie ważnym konkursie.
Recenzja książki jest moim zdaniem dużo trudniejsza niż recenzja kosmetyki, dlatego byłam tak zachwycona, a jednocześnie odrobinę przerażona. Moje liczne podejścia do nakręcenia tego filmu kończyły się niepowodzeniem głównie ze względu na to, że chciałam powiedzieć zbyt wiele i nie wiedziałam od czego zacząć by niczego nie pominąć.
Jestem jednak zadowolona z finałowej wersji recenzji. Serdecznie polecam Wam książkę
CASTUS IGNIS i Nawiedzający Sny- Karoliny Andrzejak.
Jest to niesamowicie wciągająca historia wpleciona w świat Aniołów, Upadłych i snów. Mam nadzieję, że zajrzycie na nową powstałą zakładkę na moim blogu i przeczytacie krótki wywiad z autorką tej książki.

Gorąco pozdrawiam!

piątek, 6 maja 2011

Parę słów ode mnie :)

Kochani,

Od dłuższego już czasu dostaję od Was różne pytania (zarówno pod filmikami, jak i w wiadomościach prywatnych), a niektóre z nich powtarzają się. Są też rzeczy, o których chciałabym Wam powiedzieć, ale sądzę, że robiąc to w filmiku nie zrobiłabym tego tak jak należy. Poza tym zdecydowanie lepiej pisze mi się o pewnych sprawach niż mówi.

Tak więc do rzeczy!

Czemu nie było mnie na YT przez tak długi czas i czemu tak rzadko nagrywam?

Nie, nie zamykam swojego kanału, chociaż i takie pytania się pojawiły! Ostatnimi czasy w moim życiu prywatnym jest pewien przestój. Pod koniec stycznia zwolniłam się z pracy. Pracowałam w tej firmie ponad 2,5 roku; doszłam do wniosku, że nie wiem po co tam jestem skoro czuję się wykończona psychicznie, a do tego nałożyło się parę innych spraw i decyzję podjęłam w miarę prędko. Nową pracę miałam podjąć z początkiem marca (miała to być praca na produkcji, załatwiona "po znajomości"). Chciałam wtedy wrócić do nagrywania. Wszystko jednak się przeciąga (teraz termin to połowa maja :/) i nie miałam w sobie żadnej wewnętrznej siły by cokolwiek nagrywać. Nie malowałam się w tygodniu, a specjalne malowanie się, układanie włosów czy ładne ubranie się by coś nakręcić wydawało mi się po prostu głupie.
Zawsze korzystałam z 15 minut przed czy po powrocie z pracy, nigdy nie malowałam się specjalnie dla filmiku i w wolnym dniu chodzę po prostu bez makijażu. Postanowiłam więc, że zrobię sobie małą przerwę.

Co robię gdy mnie nie ma?

Cóż, wcześniej było łatwiej :) Mój brat miał Komunię i pomagałam mamie w przemalowywaniu pokoi, sprzątaniu, myciu okien itd. Zajęć było mnóstwo! Poza tym liczyłam, że praca będzie szybciej. Teraz powoli w to wątpię i szukam czegoś na własną rękę. Myślę też o założeniu czegoś własnego, ale to na razie chyba jedynie sfera marzeń. Nadrabiałam też zaległości w tv, sprzątałam i pomagałam w domu.

Dlaczego teraz się nie wymieniam?

Dostawałam do Was naprawdę wiele propozycji wymiany, które momentami były tak kuszące, że wariowałam. Cóż, nie pracując i nie mając stałych źródeł dochodów raczej nie szalejemy na zakupach, prawda? Od ponad 3 miesięcy nie kupiłam sobie żadnego nowego kosmetyku (pomijam płatki kosmetyczne, chusteczki czy szampon do włosów), zużywam to co mam i w efekcie nie mam na co się wymieniać. Kończę podkłady, tusze do rzęs, pudry itd., a że maluję się teraz tylko w weekendy, to chyba trochę to potrwa. Gdy stanę finansowo na nogi mam nadzieję, że uda mi się wrócić do wymian.

Parę słów o moich włosach?

Pod wieloma filmikami pytacie o nie. Zapuszczam do ślubu :) Ostatni raz farbowałam je przed Sylwestrem, nie używam żelazka do włosów (inaczej prostownicy) z czystego lenistwa. Na chwilę obecną trochę nad nimi nie panuję, ale na pewno znajdę sposób by to zmienić.

Czy nakręcę teraz jakiś filmik?

Myślałam o tym. Jednak naprawdę ciężko mi się zabrać za to! Haule odpadają, bo na zakupy nie chodzę. Tak samo recenzje jakiś nowych kosmetyków. Stroje dnia? Z tym już trochę łatwiej. Makijaże? Nie jestem w tym dobra. Maluję się dla siebie i swojego chłopaka, nie maluję innych. Naprawdę kochani, ciężko jest mi teraz siąść przed kamerką, bo mam wrażenie, że się powtarzam i to strasznie. Na pewno będzie jedna recenzja, ale to niespodzianka.


Mam nadzieję, że co nieco Wam wyjaśniłam. Nie robię tego ze złośliwości. Chciałabym ułożyć sobie w życiu parę spraw, zacząć coś od nowa i niestety nie potrafię udawać, że jest wspaniale jeśli pewne sprawy mnie martwią. Mam nadzieję, że to zrozumiecie i uszanujecie. Staram się być z Wami szczera, bo naprawdę wiele Wam zawdzięczam. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy ta przerwę i zmartwienia wspominać ze śmiechem.

Pozdrawiam serdecznie!

Aneta