czwartek, 9 czerwca 2011

Max Factor Lasting Performance

Jak każda z kobiet (tych malujących się) szukałam dobrego podkładu. Okey, tak jak "idealny mężczyzna" jest mitem, tak bardzo trudno znaleźć nam coś co będzie nam pasować w 101%. Bywa jednak tak, że używamy jakiegoś podkładu długi już czas, ba!, kupujemy kolejne opakowanie, bo w sumie jesteśmy z niego zadowolone.

Tak też było w moim przypadku.
Jako właściciela cery mieszanej (na policzkach normalna, ale w strefie T lekko się przetłuszcza) od czasu do czasu walczę z wypryskami, rozszerzonymi porami czy wągrami (fuj! i nie mogę się ich pozbyć). Marzyłam o czymś co zakryje to co mi nie odpowiada, nada ładny koloryt mojej skórze, ale nie będzie też obciążający i będzie dobrze wyglądał na mojej buźce. Wiem, że czasami tych kilka warunków jest nie do przeskoczenia!

Jakieś półtora roku temu (jak nie więcej) zakupiłam na Allegro podkład firmy Max Factor, Lasting Performance w odcieniu 100 Ivory. Byłam z niego naprawdę zadowolona! Po jego zużyciu na jakiś czas zapomniałam o nim, ale pod koniec kwietnia tego roku postanowiłam, że do niego wrócę. Czemu? Żaden inny podkład nie dawał mi takiej satysfakcji jak ten i...chyba znalazłam ideał (na razie).

Mój nowy odcień to 101 Ivory Beige. Dlaczego kupiłam odrobinę ciemniejszy? 100 była niemal idealna, ale często po jej nałożeniu na moją dość bladą cerę miałam wrażenie, że wyglądam jeszcze bladziej. Kończyło się na nakładaniu większej ilości pudru czy bronzera by ją przyciemnić i nadać jej życia.

>> PLUSY <<
- 35ml, a nie 30,
- idealne krycie mniejszych wyprysków, rozszerzonych porów, przebarwień skórnych, a nawet cieni po oczami jeśli nie są zbyt intensywne, wyrównuje koloryt skóry, a jednocześnie wygląda naturalnie,
- nie obciąża pomimo dobrego krycia jest lekki, nie mamy uczucia ciężkości na twarzy, nie zapchał mi tym samym porów,
- nie robi efektu maski jeśli nałożymy go tyle ile trzeba i nie będziemy "dokładać" kolejnych warstw by np. zakryć wyprysk (od tego są korektory),
- wytrzymuje na twarzy cały dzień nie zauważyłam by szybko się ścierał, sądzę, że 8-9 godzin w pracy wytrzyma spokojnie, a i potem nieźle wygląda,
- matuje skórę, ale jest to taki zdrowy mat, z przypudrowaniem możemy zauważyć lekkie błyszczenie po 4-5 godzinach (zależy też od temperatury itd.), ale nie podkreśla suchych skórek,
- bardzo wydajny, nie potrzeba go wiele by pokryć całą buzię, świetnie się rozprowadza, lekko kremowa konsystencja,
- szeroka gama kolorystyczna każdy powinien znaleźć coś dla siebie,
- neutralny zapach.

>> MINUSY <<
- cena kupuję go na Allegro głównie przez to, że jest tańszy czasami nawet o prawie połowę,
- czasami ciężko znaleźć swój odcień na Allegro czasami trudno o odcienie 100 Ivory,
- niepraktyczne opakowanie gdy podkładu mamy dużo nie ma problemu z jego wydobyciem, ale z czasem trzeba nim potrząsać, widocznie jest przewidziane by non stop stał, a nie np. leżał w kosmetyczce,
- latem, do codziennego użytku może być jednak trochę za ciężki myślę, że na ważniejsze wyjścia jest okey, ale na co dzień radziłabym krem tonujący,
- przy różnych pudrach różnie się zachowuje z jednymi nie zmienia koloru, przy innych może ciut ciemnieć na buzi.

>>PODSUMOWANIE<<
Jestem fanką tego podkładu i sądzę, że będę do niego wracać. Wśród tych, które stosowałam do tej pory ten wydaje się najlepiej współpracować z moją cerą. Bez względu na to czy nałożę bazę czy nie- wygląda u mnie równie dobrze. Nie zrobiłam sobie nim "maski" na buzi, ani innej krzywdy. Jestem zadowolona i polecam, przynajmniej do przetestowania.

2 komentarze:

  1. Zastanawiałam się czy go nie kupić ale skoro piszesz, że na lato za ciężki to zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również jestem fanką tego podkładu! Na zmianę używam z Revlonem i szczerze, nawet nie chce mi się próbować innych bo te dwa są dla mnie idealne.

    OdpowiedzUsuń